27 lipca 2010

Chleb z San Francisco( na zakwasie)

Moj domownik ma sie dobrze:) odpukac... przeszedl swoje pierwsze proby przetrwania, czyli jest po czterech pelnych dniach dokarmiania, dopieszczania i dbania o jego dobry rozwoj:) na ostatni dzien zrobil mi malego psikusa i uciekl ze sloika, lobuz maly, ale poradzilam sobie z nim i upieklam moj pierwszy w zyciu chleb na zakwasie :) i.....????? udal sie !!!!! bylam z siebie taka dumna i z zakwasu rowniez, ze mnie nie zawiodl:)dzis juz ma szesc dni i spoczywa w lodowce, czeka..
chleb byl pyszny, lekko wilgotny z malutkimi dziurkami... I jak to powiedziala Dorotka "zachwyca smakiem"..

cytuje za autorka:
Składniki:
  • 2 łyżeczki drożdży instant
  • 200 g mąki pszennej razowej
  • 400 g mąki pszennej białej
  • pół łyżki cukru
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 i 1/4 łyżeczki soli
  • 250 g zakwasu żytniego lub pszennego
  • 375 ml wody

Do posmarowania: jajko wymieszane z łyżką mleka.

Drożdże i cukier rozpuścić w wodzie, odstawić na 15 minut. Następnie dodać do niego 375 g mąki białej, zakwas, sól i ocet. Wymieszać, przykryć i odstawić do czasu, aż podwoi objętość (około 30 minut).
Dodać pozostałą mąkę i zagnieść luźne ciasto. Wlać je do dwóch keksówek lub jednej dużej (piekłam w głębokiej formie 13 x 27 cm). Odstawić, aby wyrósł, posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem.

Piec w temperaturze 230ºC przez 10 minut, następnie zmniejszyć do 200ºC i piec kolejne 35 minut. Studzić na kratce.



Buszujaca w przepisach © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka