19 marca 2010

Marmurkowe ciasto czekoladowo-pomarańczowe

"chodziło" wczoraj za mną jakieś ciasto.. miałam taką chęć na jakieś, a że pomarańczy u nas w domu dostatek, to na jakieś z pomarańczą... zajrzałam do Dorotus76 i znalazłam czekoladowo-pomarańczowe. Takie nie za trudne i nie łatwe:) takie w sam raz jak dla mnie... no i jest a raczej było, bo została marna piętka.
Ciasto jest lekkie i bardzo miękkie, a smak czekolady super współgra z lekkim smakiem pomarańczowej skorki :) było warto po raz kolejny upiec coś z tego bloga:)
  Ciasto nie jest za wysokie ponieważ keksówka, której użyłam była długa, a to przepis na mniejszą, ale co tam smak się liczy:)


składniki:
  • 50 g gorzkiej czekolady, połamanej w kosteczki
  • 125 g miękkiego masła (pół kostki)
  • 100 g cukru
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • 2 średniej wielkości jajka, delikatnie roztrzepane
  • 120 g mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
  • 1 łyżka kakao
  • cukier puder do posypania

Czekoladę połamać i rozpuścić w mikrofali lub kąpieli wodnej, ostudzić (lecz pilnować by nie zastygła znowu). Przy pomocy miksera połączyć dokładnie masło, cukier i otartą skórkę z pomarańczy. Powoli dodawać roztrzepane jajka, dokładnie miksując po każdym dodaniu. Wmieszać mąkę z proszkiem do pieczenia, dodać soku pomarańczowego i dokładnie wymieszać, można zmiksować. Powstałe ciasto rozdzielić miedzy dwie miseczki. Do jednej części dodać kakao i ostudzoną czekoladę, dokładnie wymieszać.

Do przygotowanej formy wykładać ciasto łyżką, na przemian - to z jednej miseczki to z drugiej, by osiągnąć efekt marmurka.

Piec około 40 minut w temperaturze 180°C, sprawdzić patyczkiem - po upieczeniu powinien być suchy.

Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.

Smacznego :)



18 marca 2010

Nie kulinarnie, ale za to wiosennie

Chodząc po parku z Maleństwem, a raczej jeżdżąc:) bo ono jeszcze nie potrafi chodzić, napotkaliśmy pierwsze oznaki przychodzącej już wiosny. Wkoło jest już ciepło,słoneczko zachęca do długich spacerów, ptaki śpiewają, a krzaczki, drzewa nieśmiało pokazują swoje paczki, które lada chwila rozwiną się i będą "świecić" swoją zielenią. Zrobiłam kilka zdjęć żeby Wam pokazać i może choć troszkę poprawić zimowe humorki w Polsce:) tak wiec dla tych spragnionych wiosny..


15 marca 2010

Ucierany placek z owocami

Kolejna propozycja ciasta z serii ciasta Babci Heleny. Placek jest miękki, słodki i świeży nawet na drugi dzień. Jest bardzo dobre z kwaśnymi owocami :) polecam, bo robi je się bardzo szybko no i bardzo szybko znika z talerzyków:)


składniki:
  • 35 dkg mąki,
  • szklanka cukru,
  • 6 żółtek,
  • 6 łyżek mleka,
  • 1 margaryna,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru,
  • skórka z cytryny-zastąpiłam ją ekstraktem z wanilii,
  • owoce mrożone lub świeże.

Rozpuścić margarynę w rondelku, oddzielić żółtka od białek. Ucieramy cukier razem z żółtkami na puszystą masę, następnie dodajemy pomału rozpuszczoną, ciepłą margarynę. Dobrze miksujemy żeby się nie zważyło. Wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia,dajemy skórkę/ekstrakt, 6 łyżek mleka. Wszystko dobrze wymieszać. Nastawiamy piekarnik na temperaturę 100C grzałka góra- dół. Wykładamy blachę papierem pergaminowym (u mnie dno blaszki o wymiarach 28cm x 23cm) a na nią dajemy ciasto.Na wyrównanej powierzchni ciasta układamy owoce, w takiej ilości na jaką mamy ochotę( ja następnym razem dam więcej owoców). Mogą to być wydrylowane wiśnie, truskawki...Od razu wkładamy ciasto do piekarnika i podkręcamy temperaturę do 150C. W między czasie ubijamy pianę z białek z 1/2 szklanki cukru. Wykładamy ją 15 minut przed końcem pieczenia ciasta.Pieczemy ok. 50 minut (moje piekło się około 30-40 min), do suchości patyczka.



14 marca 2010

Kurczak z chilli i papryką

Moj M. robił wczoraj obiad. Po raz kolejny on. Lubię jak mnie tak zaskakuje:) a jeszcze bardziej mi się to podoba gdy są to dania z kuchni indyjskiej. Kurczak z chilli i papryką takowym daniem właśnie jest. Przepis został zaczerpnięty z książki " Feast of flavours from the Indian kitchen". Jest to publikacja aż z samej Afryki Południowej. Zawiera piękne ilustracje oraz równie bogate, aromatyczne przepisy. 
Danie to jest pyszne, słodkawe z lekką nutką paprykowego smaku... no i jak to powiedział Mój M. -" niebo w gębie" :)


składniki:
  • 3 cebule- obrane i posiekane,
  • 125 ml oleju,
  • 8 pałek z kurczaka bez skóry,
  • 1 papryka zielona,
  • 1 papryka czerwona,
  • 1 papryka żółta,
  • 60 ml ketchupu,
  • 5 ząbków czosnku,
  • sól do smaku,
  • 15 ml cukru,
  • 10 pomidorków koktajlowych,
  • garść pokrojonego szczypioru.

pasta:
  • 20 suszonych papryczek chilli, namoczonych we wrzątku i odcedzonych- my użyliśmy 15 świeżych papryczek,
  • 4 ząbki czosnku,
  • 15 ml słodkiej papryki w proszku.

Przygotować pastę: zmiksować namoknięte chilli i czosnek, dodać do papki papryke słodką i wymieszać. Posiekaną cebulę podrumienić i pokrojoną w dużą kostkę paprykę, również. Dodać pastę i smażyć do momentu oddzielenia się tłuszczu. Następnie wrzucamy kurczaka i mieszamy dokładnie aby mięso pokryło się pastą, dodajemy pozostałą paprykę, ketchup, czosnek wyciśnięty i sól do smaku. Smażyć na małym ogniu dopóki kurczak nie przesiąknie pastą( nabierze koloru czerwonego, czas ok. 10-15 minut). Po tym czasie wsypujemy cukier i smażymy  następne 10 minut. Na sam koniec posypujemy wrzystko pomidorkami koktajlowymi i garścią szczypiorku. Można je podawać z ryżem lub chlebem chapati.



9 marca 2010

Krem z porów

Pierwszy raz ten krem jadłam jakieś dwa lata tamu, kiedy to Mój M. zaserwował mi te pyszne danie:) Tym razem tez było pięknie i tez przygotował mi go M. Krem jest delikatny z lekką nutką gałki muszkatołowej, a grzanki dopełniają całości.. Mmmm pychotka..polecam ten krem wszystkim, którzy uwielbiają delektować się pysznościami z tak zwykłych porów...


składniki:
  • 4-5 porów,
  • 2 marchewki,
  • 1 duże jabłko,
  • 1 ziemniak,
  • kostki rosołowe,
  • pieprz,
  • gałka muszkatołowa,
  • 3 łyżki masła,
  • 2 duże kromki białego chleba,
  • 2 ząbki czosnku,
  • olej.

Pokroić drobno pory ,wszystkie jarzyny w kostkę, tak aby woda je tylko przykryła i dodajemy 3 łyżki masła. Gotujemy około 30-40 minut do miękkości. Miksujemy na gładki krem. Jeśli zachodzi taka potrzeba dolewamy wody, jeśli jest za gęste. Przyprawiamy do smaku dodając kostki rosołowe, pieprz oraz gałkę muszkatołową. Zagotowujemy ponownie. 
Dwie kromki chleba kładziemy na suchą patelnie i podsmażamy z każdej strony tak aby chleb zrobił się chrupiący. Następnie każdą ze stron nacieramy czosnkiem. Jeden czosnek przypada na jedna kromkę chleba. Kroimy w kostkę. Wrzucamy do miski, solimy i delikatnie mieszamy. Tak przygotowane grzanki wrzucamy ponownie na rozgrzaną patelnie z olejem i podsmażamy kilka minut. Nie za długo aby nie stracić smaku czosnku. 
Tak przygotowanymi grzankami posypujemy zupę- krem. Jeśli ktoś lubi może podać ją z niewielkim kleksem śmietany:). Smacznego!



Buszujaca w przepisach © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka